Passata czyli sos pomidorowy po włosku


Post troszkę spóźniony, ale mam nadzieję, że może się przyda na przyszły rok)
Początek sierpnia to w Italii czas na robienie conserva, passata, czy sugo- czyli różnistego przecieru pomidorowego.  Włoskie rodziny kupują na spółke nawet 600 kg pomidorów, w przeciągu paru poranków przetwarzają je i obdzielają rodzinę pysznym sugo.  Niemal w każdym włoskim domu, od rana w wielkich garach, bulgoczą hektolitry czerwonego sosu. A po poludniu już  przeciśnięty przez maszynkę sok ląduje w setkach butelek i słoików.
Strasznie blado wypadam z moimi potrzebami, rozmiarami kuchni i skromnymi 20 kg pomidorów, na tle “przemyslowej produkcji” moich sasiadów. Choć z drugiej strony, te 19 słoiczków pysznego przecieru( passata) wystarczy, aby przez całą zimę cieszyć się wspomnieniem lata, pod postacią aromatycznych pomidorów.
Jest kilka sposobów przetwarzania pomidorów, przedstawię chyba najbardziej popularną passate z warzywami i solo.


Passata czyli sos pomidorowy po włosku

Składniki na około 20 słoiczków 0,5 lt:
20 kg dojrzałych pomidorów
 9 łyżeczek grubej soli
20 listków bazylii( wypłukanych i osuszonych)
  2-3 cebule
  2 marchewki
  2 łodygi selera (wraz z liśćmi)

 10 kg pomirodów zrobiłam z dodatkiem warzyw(conserva), pozostałe 10 kg bez żadnych dodatków( nie licząc listka bazylii i łyżeczki soli).

Pomidory (10 kg) dokladnie myjemy, kroimy na ćwiartki, wycinamy “oczko”, wrzucamy do wielkiego garnka. Garnek powinien być na tyle duży, aby pomieścił pomidory i aby dało się w nim swobodnie je mieszać ( ja używałam takiego, który zajmuje 2 palniki). Do pomidorów dodajemy umyte i pokrojone (byle jak) warzywa. Pomidory wraz z warzywami doprowadzamy do wrzenia na dość dużym ogniu. Następnie zmniejszamy ogień i gotujemy przez ok 45/60 min, aż większość wody wyparuje i pozostanie pyszny, aromatyczny miąższ pomidorowy. Jeśli nie macie zbyt dużo czasu, to możecie gotować nawet i 30 minut, pamiętajcie tylko o odcedzeniu miąższu od soku z pomidorów, inaczej otrzymacie sok pomidorowy). Moje sąsiadki z reguly robią to w ten sposób: przygotowują umyte wiadro, na które rozkładają linaną ściereczkę, która powinna dość sporo wystawać poza brzegi wiadra. Ściereczkę umocowują do brzegów wiada klamerkami do prania i robią coś na kształt zagłębienia. Właśnie  w  to zagłębienie wlewają gorące pomidory i czekają, aż nadmiar soku spłynie na dno.  Odcedzony miąższ wraz z ugotowanymi warzywami, przepuszczają przez maszynkę  oddzielającą skórki i nasiona.  Czynność tą wykonują dwukrotnie, tak aby mieć pewność, że cały miąższ został odseparowany od skórek. Właśnie w ten sposób powstaje passta.  

Dwa słowa o maszynce do pomidorów- passa pomodori może być ręczna (bardziej pracochłonna i męcząca) i elektryczna ( passata robi się sama).

click

Otrzymany sos pomidorowy wlewamy do wyparzonych słoiczków, wsypujemy  1/3 łyżeczki( mozna mniej) drubej soli(sól świetnie konserwuje), przykrywamy listkiem bazylii dla dodania pomidorom letniego zapachu i zakręcamy.  Tak przygotowane słoiczki wstawiamy do tego samego wielkiego garnka( ja zmieściłam 16 słoiczków 0,5 l), tym razem wyłożonego ściereczkami i napełnionego zimną wodą, doprowadzamy do wrzenia i gotujemy 30 minut. Wyjmujemy słoiki z garnka i odstawiamy do ostygnięcia i zassania.

Analogicznie postępujemy z pomidorami przetwarzanymi bez warzyw.

W ten sposób otrzymamy wyjątkowo gęsty sos, nadający się zarówo na spód pizzy, jak i do makaronu czy sosu bolońskiego. Moje dzieci uwielbiają wyjadać taki swieży, pachnący sos prosto ze słoika! Dla nich to już jest ich wyjątkowy, bo i dobry i zdrowy comford food.  





Komentarze

  1. Cudny sosik. Wykorzystam na pewno. Pozdrawiam, Aldona z forum kobiet. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aldona, sosik naprawde wart zachodu) z bazylia smakuje "srodziemnomorsko".

      Pozdrawiam cieplutko,

      Usuń
  2. Fajne te maszynki. A takiej mieszanki pomidorów z warzywami jeszcze nie robiłam... no i teraz mam zagwozdkę, bo już miałam nie robić w tym roku przetworów :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Asiu, jak znajdziesz jeszcze ladne, miesiste pomidory, to zrob na probe pare sloiczkow, zobaczysz czy Ci beda smakowac) Ja lubie dobrze odcisniete, sam miazsz, ze widelcem mozna ze soilka wyjadac)

      Usuń

Publikowanie komentarza