Pokazywanie postów oznaczonych etykietą drożdżówki. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą drożdżówki. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 30 listopada 2015

Bułeczki cynamonowo czekoladowe


Na pyszne cynamonowe bułeczki zawsze jest pora. Te dzisiejsze dodatkowo wzbogaciłam groszkiem z gorzkiej czekolady. A czekolada i cynamon, to idealne polaczenie. Na koniec upieczone już bułeczki polukrowałam moim ulubionym lukrem cytrynowym, który ciekawie przełamywał ich słodycz. 

Najlepsze są upieczeniu, choć równie dobrze obronią się na drugi dzień. 
Bułeczki upiekłam w ramach akcji „Wypiekanie na śniadanie”.  Przepis pochodzi z książki Erica Lanlarda Czekolada.  Zmniejszyłam ilość składników o połowę i wyszło mi 18 średnich ślimaczków. 

Bułeczki wyszły pyszne, puszyste i aromatyczne. Równie dobrze pracowało się z ciastem. Niestety nie dodałam pasty waniliowej, bo jej po prostu nie miałam.
Polecam.


Bułeczki cynamonowo czekoladowe

Składniki na 18 bułeczek:
Na ciasto
250ml ciepłego mleka
70g drobnego cukru 
20g świeżych drożdży
100g stopionego, wystudzonego masła
2 łyżeczki pasty waniliowej(nie dodałam) 
2 jaja
250g mąki pszennej
250g mąki manitoba lub innej z dużą zawartością białka   

na nadzienie:
50g gorzkiej czekolady( u mnie groszek czekoladowy) 
60g stopionego i wystudzonego masła
80g ciemnego cukru muscovado
2 łyżki cynamonu

Do posmarowania bułeczek:
1 jajko
1 łyżka mleka

na lukier: 
¾ szklanki cukru pudru
2 łyżki soku z cytryny

Przygotowanie: 
Wszystkie składniki powinny mieć temperaturę pokojową
( należy wyjąć je z lodówki około 2 h przed przystąpieniem do przygotowywania ciasta)
Obie mąki przesiewamy.

Drożdże kruszymy do pól szklanki ciepłego mleka. Dodajemy łyżkę maki i łyżeczkę cukru. Mieszamy i odstawiamy do wyrośnięcia na 15 minut. 
Wyrośnięte drożdże dodajemy do usypanej na stolnicy maki i dodajemy resztę składników. Ciasto wyrabiamy ręcznie przez kilka minut, powinno być lśniące i łatwo odchodzić od     ręki.  
Następnie przykrywamy ściereczką i odstawiamy w ciepłe miejsce do podwojenia objętości na około 1,5 h. 
Przygotowujemy nadzienie. Do miseczki wlewamy wystudzone stopione masło, cukier oraz cynamon. Mieszamy na gładką, łatwą do rozsmarowania pastę. 
Wyrośnięte ciasto lekko zagniatamy, aby uwolnić znajdujące się w nim powietrze.
Wykładamy na oprószony mąką blat. Rozwałkowujemy na prostokąt o grubości 5mm i wymiarach 30x55cm.
Na powierzchni ciasta łyżką lub łopatką rozsmarowujmy nadzienie. Równomiernie posypujemy czekoladowym groszkiem.  Zawijamy ciasto w roladę, nie rozciągając go, zaczynając od dłuższego boku.
Kroimy ostrym nożem na plastry o grubości 3,5cm( ja użyłam woskowanej nici dentystycznej, która świetnie się tu sprawdza). Ślimaczki układamy na blasze wyłożonej papierem do pieczenia. Zachowujemy 4 cm odstępy. Odstawiamy na 30 minut do napuszenia. Przed pieczeniem smarujemy bułeczki jajkiem rozmąconym z mlekiem.


Piekarnik rozgrzewamy do temperatury 180 stopni i pieczemy 20/25 minut.

Przygotowujemy lukier. W miseczce mieszamy cukier puder i przefiltrowany sok z cytryny. Ucieramy na lukier. Smarujemy bułeczki zaraz po upieczeniu i odstawiamy do ostygnięcia.
Razem ze mną wypiekały:







poniedziałek, 9 listopada 2015

Maślane bułeczki z migdałową kruszonką


Nie ma to jak pysznie zacząć dzień. Na niedzielne, leniwe śniadanie proponuję drożdżowe bułeczki z maślano-migdałową kruszonką. Gwarantuję, że w wersji z czekoladowym groszkiem będą smakowały nie tylko maluchom. Żeby jeszcze same się zrobiły, upiekły i na stół podały...  
Na drugi dzień tracą trochę na świeżosci, ale da sie temu zaradzić wstawiając je do nagrzanego do 180 ° piekarnika na dosłownie 5 minut. 
Te pyszne bułeczki, to juz kolejna odsłona wspołnego pichcenia w ramach akcji „Wypiekanie na śniadnie” (click)
Przepis z tej strony: click


Maślane bułeczki z migdałową kruszonką

Składniki na 17 bułeczek o średnicy około 7 cm

550 g mąki pszennej 
20 g świeżych drożdży (lub 1 łyżeczka suszonych instant)
40 g cukru
50 g masła
1 jajko
270 ml mleka
1 łyżeczka esencji waniliowej( u mnie otarta skórka z cytryny bio)
3 lyzki czekoadowego groszku

Kruszonka:
50 g miękkiego masła
100 g mąki
50 g drobnego cukru
2 łyżki płatków migdałów, pokruszonych

Do posmarowania: jajko roztrzepane z 1 łyżką wody lub mleka

Rozpoczynamy od zrobienia zaczynu. Drożdże kruszymy, dodajemy łyżeczkę cukru i rozpuszczamy w pół szklanki ciepłego, ale nie gorącego mleka. Odstawiamy do wyrośnięcia na 15 minut.
Pozostałe mleko lekko podgrzewamy, mieszamy z masłem i cukrem. Gdy lekko przestygnie, łączymy z jajkiem. Mąkę mieszamy z zaczynem. Dodajemy mleko z rozmąconym jajkiem. . 
Wyrobiamy gładkie, odchodzące od ręki ciasto. Wkładamy do miski, przykrywamy ściereczką i odsawiamy w ciepłe miejsce na 90 minut, aż podwoi swoją objętość.

Wyrośnięte ciasto lekko zarabiamy, składamy w kopertę ( prawy brzeg do środka, lewy na prawy, dolny do środka i gorny na dolny). Ciasto dzielimy na jednakowej wielkości części, z ktorych formujemy małe, okrągłe bułeczi o wadze około 60 g. Do czesci dodajemy czekoladowy groszek.  Układamy na blasze wyłożonej papierem do pieczenia, zostawiając między nimi ok. 2 cm odstępy. Odstawiamy da napuszenia na 30 minut. 


Robimy kruszonkę: wszystkie składniki łączymy w miseczce do konsystencji grudek.
Wyrośnięte bułeczki smarujemy jajkiem z mlekiem i posypujemy kruszonką.


Piekarnik nagrzewamy do 200 st C. 
Wstawiamy bułeczki i pieczemy 20-25 minut, do zrumienienia.
Razem ze mną wypiekały: 
Iza - Smaczna pyzaEwa - Ewa w kuchni 
Jola - Smak mojego domu
Aneta - Piekielna kuchnia Anety
Piekę bo lubię - zdjęcie na FB
Asia - Sama słodycz i szczypta chili 
Edyta - Pasja smaku 
Beata - Ciasteczkowy potwór
Angelika - Życie zaczyna się w kuchni
Małgosia - Smaki Alzacji i nie tylko
Asa - 6niebo  
Marzena - Kulinarne szaleństwa Maniusi
Ewa - zdjęcie na FB 
Agnieszka - Szybko, tanio, smacznie
Małgorzata - zdjęcie na FB 
Alina - Ala piecze i gotuje
Olga - Cukry proste
Dorota - Moje małe czarowanie
Bernadetta - Prawo do gotowania z pasją 
Iwona - Izioni pyszne smaki
Wiosenka - Eksplozja smaku
Joanna - Grunt to przepis 
Coś słodkiego - Pycha ciasta 
Iwona - Blogotowanie z pasją 
Agulinka - Maryna w kuchni
Agnieszka - Rustykalna kuchnia
Małgosia - W garze mieszane 
Ela - zdjęcie na FB




niedziela, 18 października 2015

Drożdżówki (flauti) nadziewane kremem czekoladowo-orzechowym




Tym razem w ramach akcji “Wypiekanie na śniadanie”(click), poczyniliśmy zawijane drożdżówki, nadziewane czym kto chciał. Moje córki widząc powstający rządek “grzebykowych” bułeczek, wykrzyknęły: Flauti(fleciki). Faktycznie, wyglądem przypominają włoskie drożdżówki nadziewane nutellą. Ale, są o wiele zdrowsze, bo po pierwsze przygotowane w domu, a po drugie nie zawierają, niezdrowej jak dla mnie nutelli, którą zastąpiłam kremem czekoladowo-orzechowym bio ( bez dodatku oleju palmowego). To w wersji dla dzieci, my nastomiast zadowoliliśmy się niskosłodzonym dżemem wiśniowym. 

Mimo, ze w przepisie (z tej strony) nie ma jajka, drożdżówki wyszły bardzo puszyste i delikatne, idealne do kawy na niedzielny poranek. Oczywiście tracą troszkę na swojej puszystości na drugi dzień, ale po chwilowym „odświeżeniu” w piekarniku ( bez cukru pudru, oczywiście) odzyskują swoją lekkość.  
Zapraszam, 



Drożdżówki (flauti) nadziewane kremem czekoladowo-orzechowym
składniki na 13 drożdżówek:
250 g mąki pszennej
250 g mąki manitoba, lub innej o wysokiej zawartości białka
250 ml mleka
8og masła
80g cukru
25g świeżych drożdży
szczypta soli
na nadzienie:
słoik dżemu ( u mnie wiśniowy), lub krem czekoladowo-orzechowy
białko do posmarowania,
cukier puder do posypania

WYKONANIE :
Masło roztopiamy, dodajemy mleko, podgrzewamy do letniej temperatury i rozpuszczamy w nim drożdże. Dodajemy przesiane mąki, cukier i szczyptę soli. Wszystko razem zagniatamy na elastyczne i odchodzące od ręki ciasto. Wkładamy do miseczki, przykrywamy ściereczką i  odstawiamy do wyrośnięcia na 1-2 godziny.

Po tym czasie ciasto odgazowyjemy, dwa razy składamy jak kopertę. Prawy brzeg do środka, lewy na prawy, dolny do środka i górny na dolny.  Na podsypanym mąką blacie, rozwałkowujemy ciasto na placek o grubości około 3 mmi i wykrawamy  z niego prostąkąty o wielkości 10x15cm.

Nacinamy  paski na 1/3 długości prostokątów i nakładamy nadzienie. Zakładamy boki lekko do środka, aby nadzienie  się nie wydostało i zwijamy.


Bułeczki układamy na papierze do pieczenia i smarujemy roztrzepanym białkiem. Pieczemy przez około 25 minuty w piekarniku nagrzanym do 180°C. Studzimy na kratce i posypujemy cukrem pudrem.

Razem ze mna wypiekaly:

Bożena - Moje domowe kucharzenie  
Justyna - Gotowanie i pieczenie
Olga - Cukry proste 
Jolanta - zdjęcie na FB
Iza - Smaczna pyza
Joanna - Grunt to przepis 
Jola -  Smaki mojego domu
Magda - Kulinarna piniata
Joanna - Piekę bo lubię, zdjęcia na FB 
Bernadetta - Prawo do gotowania z pasją
Ewelina - Stylowa kuchnia 
Monika - Matka wariatka
Ala- Ala piecze
Ewa- fb





niedziela, 24 maja 2015

Drożdżówki z serem (ricotta)


Kto nie lubi drożdżówek? Założę się, że nie ma takiego! Pyszne, z aromatycznym, serowym nadzieniem, mięciutkie i puszyste. Poezja.

Pamiętam je z dzieciństwa, potem ze szkolnego sklepiku. Tych z serem bylo jak na lekarstwo, trzeba było albo prosić o odłożenie, albo wraz z dzwonkiem wybiec z klasy i ustawić się jako pierwszy w kolejce.  

Dzięki wspólnemu Wypiekaniu na śniadanie, znowu mogę rozkoszować się ich smakiem. Już sie cieszę na jutrzejsze, niedzielne śniadanko. Będą pyszne do cappuccino lub szklanki mleka. Tym razem zamiast twarogu użyłam serka ricotta. Udało mi sie dostać dość spoisty. Serek ricotta nie ma jakiegoś wyraźnego smaku, dodałam więc skórkę i sok z jednej cytryny. Aha, całość zwieńcza cytrynowy lukier. Gorąco polecam!


Drożdżówki z serem (ricotta)

Składniki na 12 sporawych drożdżówek( zwiekszyłam minimalnie ilość mąki i innych składników):

Ciasto:

200 g maki manitoba( z dużą zawartością glutenu, dzięki czemu ciasto ładnie trzyma formę)
200 g mąki ( luksusowej)
155 ml mleka
25 g świeżych drożdży
3,5 łyżki drobnego, białego cukru
45 g masła
2 duże żółtka
szczypta soli

Nadzienie:
600 g twarogu( serek ricotta, otarta skórka i sok z 1 cytryny)
1 jajko
3 łyżki cukru

Przygotowywanie drożdżówek rozpoczynamy od przygotowania rozczynu;  pokruszone drożdże, ½ szklanki cieplego mleka, cukier i 2 łyżki mąki dokładnie mieszamy i odstawiamy w ciepłe miejsce na 15 minut.

W garnuszku, na małym ogniu, roztapiamy masło, odstawiamy do przestygnięcia.

Obie mąki przesiewamy przez sitko, wysypujemy na stolnicę. Dodajemy wyrośniety rozczyn, roztopione masło, roztrzepane żółtka, resztę mleka, pozostały cukier i sól. Całość wyrabiamy do momentu uzyskania elastycznego ciasta( około 10 minut). Jeśli ciasto jast za suche, można dodać odrobinę ciepłego mleka. Gładkie ciasto wkładamy do miski, przykrywamy ściereczką i odstawiamy na około 1 godzinę do wyrośnięcia. Ciasto powinno podwoić swoją objętość.

Odsączony serek ricotta przecieramy przez sitko, dodajemy skórkę i sok z cytryny, cukier i jajko. Mieszamy.



Wyrośnięte ciasto składamy jak kopertę( prawą część do środka, lewć na prawą, dolną do środka i górną do środka). A następnie delikatnie je rozwałkowujemy (na blacie podsypanym mąką) na placek o grubości około 3 mm i wymiarach okolo 33x60 cm. Placek smarujemy równomiernie nadzieniem serowym na całej powierzchni, zostawiając centymetrowy margines na brzegu. 

Ciasto składamy na trzy, 1/3 ciasta (dolną część) zaginamy i zakładamy do środka. Przykryliśmy 2/3 placka, drugą częścią( górną) przykrywamy pierwszą. (zdjęcie poniżej). Tak uformowane ciasto ( długi, wąski prostokąt) ostrym nożem, kroimy na paski o szerokości około 5 cm, po czym skręcamy je w połowie, jak muszkę. Tak przygotowane drożdżówki układamy na wyłożonej papierem blasze, przykrywamy ściereczką i odstawiamy na 30 minut do napuszenia. Pieczemy w nagrzanym do 180° piekarniku, przez okolo 25 -30 minut. Studzimy na kratce.



Po wystudzeniu posypujemy cukrem pudrem lub dekorujemy lukrem. Lukier robimy mieszając ½ szklanki cukru pudru z łyżką przefiltrowanego soku z cytryny. Smarujemy jeszcze ciepłe drożdżówki.




Razem ze mną wypiekali: