poniedziałek, 12 stycznia 2015

Oczyszczanie owoców morza: ośmiornica i mątwa


Owoce morza wzbudzają różne odczucia. Jedni za nimi przepadają, innym nie smakują, a jeszcze inni boją się nawet ich spróbować. Pamiętam moje pierwsze spotkanie ze skorupiakami i mięczakami. Było to w pewnej nadmorskiej tawernie w Vieste (Apulia), gdzie podano nam pyszne risotto z owocami morza. Od tamtego czasu trwa moje do nich uwielbienie, mogę je jadać zawsze i wszędzie. Najlepsze oczywiście są świeże, ale mogą być również rozmrożone( na pół oczyszczone) lub mrożone, to te z zamrażarki z supermarketu. Wbrew pozorom są łatwe w przygotowaniu i wręcz nie sposób zepsuć dania z ich wykorzystaniem. W jednym z poprzedich wpisów przygotowałam przegrzebki (click), dziś czas na ośmiornicę i mątwę. 

Ośmiornica to jeden z najpopularniejszych i najcześciej wykorzystywanych w kuchni włoskiej bezkręgowców. Mięso ośmiornicy ( wow ale to brzmi, aż się sama przestraszyłam...) jest ubogie w tłuszcze dlatego idealnie sprawdza się w środziemnomorskiej diecie.



W przypadku mątwy, oprócz białego mięsa, kulinarnie wykorzystuje się również ciemnobrązową substancję (sepię) , tj. zawartość gruczołu czernidłowego. Czernidło posiada także ośmiornica, lecz nie jest tak powszechnie używane, ze względu na bardzo intensywny aromat. 
Zatem do dzieła i nie zapomnijcie o ostrym nożu, bądź nożyczkach  i rękawiczkach, unikniecie rybiego zapachu na rękach.

Świeża ośmiornicę i mątwę poznamy po lśniącej skórze i jędrnym mięsie, oraz po miłym, morskim zapachu. Wsród skał żyją ośmiornice z dwoma rzędami przyssawek, właśnie te mają cenniejsze smakowo mięso, piaszczyste dno zamieszkują te z jednym rzędem, mięso tych drugich nie jest tak dobre. Kupujac osmiornice zwróćcie uwagę na ten fakt.  

Jeśli kupicie świeżą, nieoprawianą ośmionicę, należy pozbyć się wnętrzności. W tym celu podcinamy worek ( przy styku z mackami) i opróżniamy go z zawartości. Wycinamy wszelkie twarde części.

Ośmiornicę dokładnie myjemy pod bierzącą wodą( macka po macce), ponieważ zdaża się, że jest sporo piasku. Lekko osuszamy na desce.

Następnie, nożykiem wycinamy oczy wraz z otaczajaca je skórą.
Pod spodem, w środku, pomiędzy mackami znajduje się otwór gębowy. Przy pomocy noża nacinamy go i wyłuskujemy taki niby „ząb”.

Aby mięso było delikatniejsze można lekko zbić całą ośmiornicę tłuczkiem do mięsa lub przewałkować je wałkiem do ciasta. Trzeba to robić delikatnie, aby nie rozerwać macek.

Ponownie dokładnie płuczemy pod bierzącą wodą. Tak oczyszczona ośmiornica jest gotowa do obróbki cieplnej.



Ośmiornicę można gotować we wrzątku lub wrzucić do zimniej wody i doprowadzić do wrzenia. Ja wybrałam pierwszą opcję. Jeśli parę razy zanurzymy macki we wrzątku to fikuśnie się one podkręcą, dając ciekawy efekt dekoracyjny.

Niektórzy gotują ośmiornicę w osolonej wodzie, inni w wywarze warzywnym. Lubię bardziej aromatyczne mięso, więc dodalam pokroioną marchewke, lodyge selera, cebulę, listek laurowy i ziele angielskie. Zanurzamy ośmionicę we wrzątku i gotujemy na średnim ogniu. Każde 500 g ośmiornicy gotujemy około 20-25 minuti. Miekkość sprawdzamy widelcem, ma gładko wchodzić w mięso. Ośmiornica nie może być rozgotowana i powinna byc lekko “al dente”.  Podczas gotowania cedzakiem zdejmujemy ewentualne szumowiny. 



Ugotowane mięso pozostawiamy w garnku do ostygnięcia.  
Ośmiornicę wyjmujemy z wywaru, osuszamy i przystępujemy do krojenia. Przy pomocy nożyka lub papierowego ręcznika, można zdjąć bordową skórkę i odciąć przyssawki. Ja lubię kolorowę wersję, więc pozostawiam jak jest.
Kroimy jak jest wygodniej. Z reguly odcinamy worek, kroimy go na paseczki, odcinamy macki i kroimy na kawałki. 

Tak przygotowana ośmiornica gotowa jest do przygotowania każdej sałatki.

Świeża, nieoczyszczona mątwa to troche większe wyzwanie.

Trzymając mątwę do dołu głową dobrze ją myjemy pod bierzącą wodą. 

Po pierwsze musimy usunąć owalny szkielet. Aby to zrobić należy wsunąć palec wskazujący i kciuk do środka mątwy( po prawej i lewej stronie). Teraz staramy sie wysunąć owalną kość. Przecinamy mątwę wzdłuż, tam, gdzie znajdowała się kość. Ta część jest dość cienka, praktycznie sama skóra. Nacinamy punkty , w których głowa przywiera do korpusu i wyciągamy ją wraz z wnętrznościami. Ściągamy czarną skórę z korpusu, analogicznie postępujemy z bocznymi skrzydełkami. Naszym oczom powinno ukazać się bielutkie mięso.

Od głowy odcinamy wnętrzności, uważamy, aby nie przeciąć gruczołu czernidłowego, może się przydać do risotto. Nożykiem wycinamy oczy i usuwamy „ząb”. Przy pomocy ręcznika papierowego odciągamy czarną skorę z macek. Dobrze myjemy pod bierzącą wodą.

Moja mątwa była rozmrożona, a wnętrzności były już usunięte. Mi pozostało tylko usunąć oczy i ząb.


Tak przygotowaną mątwę gotujemy w analogiczny sposób jak ośmiornicę.
Jeśli zależy wam na bielutkim mięsie mątwy to radzę gotować ośmiornicę i mątwę w oddzielnych garnkach. Ja gotowałam w jednym, więc mątwa nabrała „ładnego” różowego koloru, który puściła ośmiornica. Nic, człowiek uczy się na błędach.

W następnym poście zaproszę Was na pyszną sałatkę z ośmiornicy i mątwy.



środa, 7 stycznia 2015

Makaron linguine z miecznikiem, warzywnym ragù i mandarynką



Podczas świąteczno-noworocznej przerwy odwiedzili nas dobrzy znajomi. Jak zwylke głowiłam się cały dzień co mogłabym przygotować. Chciałam, żeby to było danie, którego jeszcze u nas nie jedli i żeby było proste, ale efektowne. Już jakiś czas chodził mi po głowie pomysł, aby do słonych dań wykorzystać słodkie, soczyste mandarynki. Teraz wystarczyło tylko wymyśleć to danie. „Lampka” zapaliła się gdy na rybnym stoisku mój wzrok zatrzymał się na dorodnym kawałku miecznika. „Eureka!” 
Makaron linguine, świeży miecznik, warzywne ragu* i słodka mandarynka, to było danie, o którym podświadomie marzyłam. Nieskromnie powiem, że danie zdobyło uznanie nie tylko gości, ale również moich córek, których nie łatwo przekonać do nowości. Okazało się bardzo smaczne, aromatyczne, lekkie i wręcz orzeźwiające. 
Danie robi się wręcz ekspresowo. W czasie gdy makaron gotował się, zaczęłam podsmażać warzywa, by następnie wyszystko razem wymieszać na patelni. Oczywiście wszystkie składniki wcześniej przygotowałam i pokroiłam.
Makaron linguine z miecznikiem, warzywnym ragù i mandarynką


Składniki na 2 osoby( duże porcje):

180 gr makaronu ( u mnie linguine)
150-200 g świeżego miecznika
1 marchewka
1 łodyga selera
1 ząbek czosnku
½ małej cebuli
3 mandarynki  + otarta skórka z jednej  
2 łyżki oliwy z oliwek( u mnie Classico extra vergine di oliva Monini)
1 łyżeczka natki pietruszki
sòl i pieprz do smaku

Wykonanie :
Filet z miecznika kroimy w kostkę. Cebulę i marchewkę obieramy. Warzywa myjemy i kroimy w małą kostkę.

Mandarynki obieramy i filetujemy; ostrym nożem odcinamy białą zewnetrzną skórkę. Z madnarynek wycinamy same cząstki, bez białych błon. Odkładamy na talerzyk. Ścieramy skórkę z jednej mandarynki.

Do gotujacej, osolonej wody wrzucamy makaron. Gdy makaron się gotuje ( ok 8/9 minut) przygotowujemy warzywne ragu.

Na patelni rozgrzewamy oliwę, wrzucamy czosnek, a gdy ten się lekko zarumieni dodajemy pokrojoną cebulę i podsmażamy aż się zeszkli. Dodajemy pozostałe warzywa, krótko podsmażamy ( 3-4 minuty).
Dodajemy pokrojony filet rybny i skórkę z mandarynki. Solimy do smaku. Całość smażymy około 5 minut delikatnie mieszając.


Z garnka, w którym gotuje się makaron, odlewamy ok 1/3 szklanki wody, przyda się do sosu, gdyby okazał się za suchy.

Odcedzony makaron przekładamy na patelnię z ragu. Delikatnie mieszamy, aby składniki się połączyły. Jeśli wydaje się wam za „suchy”,  można dodać 2 łyżki wody, aby stał się bardziej kremowy. Dodajemy cząstki mandarynek, mieszamy. Makaron wykładamy na talerze, posypujemy natką pietruszki i pieprzem. W tej wersji część mandarynek wymieszałam z makaronem na pateli, a resztę dodałam już na talerzu. Wg moich córek, mandarynki dodane wczesniej tracą swoją „świeżość” i stają się troszkę gorzkawe. Wybór Wam zostawiam.


*Ostatnio w necie spotkałam sie z dyskusja na temat terminu ragù. Nie mylić z francuskim terminem „ragoùt”, choć włoskie ragù ma również francuskie korzenie.
Otóż, terminem „ragù” we włoskiej kuchni określa się sos mięsny, rybny czy warzywny dodawany z reguły do makaronu.  I taka ciekawostka, to co pół świata nazywa sosem bolognese Włosi po prostu nazywają ragù. 


Odkrywaj Mistrzowskie Smaki Niskokaloryczny styczeń

piątek, 2 stycznia 2015

Przegrzebki zapiekane w panierce


Przegrzebki zapiekane w panierce i podane w oryginalnych muszlach, to proste w przygotowaniu a jednocześnie bardzo efektowne,  świąteczno-noworoczne danie włoskie. Lekka panierka idealnie podkreśla  ich delikatny smak, dlatego przeważnie są podawane jako starter( antipasto), na zaostrzenie apetytu.

Nie można przygotować ich z wyprzedzeniem, ponieważ ponownie podgrzane stają się gumiaste. Można natomiast wcześniej  bardzo dokładnie je umyć i przygotować wszystkie składniki, a tuż przed pieczeniem wymieszać i podpiec w piekarniku.   

Jeśli macie przegrzebki mrożone( wraz z muszlami) to wystarczy je rozmrozić i postępować wg przepisu. Natomiast gdy kupicie swieże należy się z nimi trochę ”pobawić”- otworzyć, oczyścić i wypłukać, aby podczas degustacji nie natrafić na niespodziankę w postaci zgrzytającego  piasku.

O świeżosci przegrzebków świadczy kolor, powinien być jasno kremowy, bez przebarwień i „miły” rybi zapach.

Zamknięte muszle wkładamy do garnka i podgrzewamy  kilka minut na średnim ogniu. Gdy górna( wypukła)  muszla się lekko otworzy, nożykiem otwieramy ją do końca. Muszle można również otwierać na „zimno”, trzeba się tylko trochę więcej posiłować. Z otworzonych muszli zachowujemy górną część wraz częścią jadalną: białą zwaną orzechem i pomarańczową ikrę - koralem, następnie delikatnie ją w całości odseparowujemy. Muszle bardzo dokładnie myjemy, najlepiej kuchenną  szczoteczkę.
W częściach jadalnych odcinamy szare połączenia między koralem a orzechem i kilkakrotnie płuczemy w wodzie, starając się wyelimonować ziarenka piasku.



Przegrzebki zapiekane w panierce

Skladniki na 4 osoby:
8 połówek muszli z przegrzebkiem
100 gr bułki tartej
2 ząbki czosnku
3 łyżki natki pietruszki
½ szklanki oliwy z oliwek ( u mnie Classico Extra Vergine Monini)
sól/pieprz
200 ml wywaru z warzyw( u mnie woda plus kostka)



Oczyszczone przegrzebki kładziemy na połówkach muszli.
Czosnek przepuszczamy przez praskę, natkę pietruszki drobno siekamy. Do miski sypiemy bułkę tartą, dodajemy pietruszkę, czosnek, ¼ szklanki oliwy z oliwek, mieszamy. Dodajemy ciepły wywar, tak aby uzyskać kremową konsystencję. Mieszanka zbyt płynna po zapieczeniu nie będzie odpowiednio chrupka( przegrzebki i tak puszczą trochę soku), natomiast sucha zbytnio się pokruszy. Solimy i pieprzymy do smaku. Tak przygotowane ciasto nakładamy na przegrzebki w muszlach. Muszle układamy w naczyniu i polewamy nitką oliwy z oliwek. Zapiekamy w nagrzanym do 200° piekarniku przez 15-18 minut. Podajemy natychmiast.








Odkrywaj Mistrzowskie Smaki

sobota, 27 grudnia 2014

Staropolski bigos mojej Mamy


Ile domów, tyle przepisów na bigos, i każdyzdaniem przygotowującego, jest najlepszy. W naszym domu bigos pojawiał się zawsze na Święta. Moja Mama mówiła, że dobry bigos zależy od rodzaju kapusty i jej przygotowania. 

W tym przepisie wykorzystałam kapustę kwaśną i słodką, suszone grzyby i śliwki, które dodają kapuście słodkawego posmaku. Jeśli macie możliwość dodajcie różne gatunki mięsa. Im więcej, tym lepiej. Znakomity efekt smakowy uzyskamy, dodając kawałek gęsiny lub dziczyzne. Warto pamietać, że czerwone wytrawne wino dodane do bigosu doda mu szlachetnosci, a jagody jalowca nadadzą potrawie myśliwski smaczek.

Bigos należy do potraw, które zyskują po kilkakrotnym podgrzewaniu. Danie łatwo się przypala, dlatego podgrzewamy je na małym ogniu, najlepiej porcje na jeden raz.
Oczywiście podany przepis to propozycja wyjściowa, bo ile domów, tyle przepisów J

Staropolski bigos mojej Mamy

Składniki na ok. 8 osob:
1kg kapusty kiszonej
1 kg kapusty słodkiej
po ½ kg wołwiny lub wieprzowiny( u mnie karkówka)
½ kg kiełbasy
¼ kg boczku wędzonego
4 ziarna ziela angielskiego
3 liście laurowe
2 ziarenka jagód jalowca
garść grzybów suszonych
10 śliwek suszonych bez pestek
1 mała cebula
pieprz, sól,
tłuszcz do smażenia


Grzyby zalewamy wodą i moczymy ok. 30 min.

Kapustę kwaszoną odciskamy z soku(soku nie wylewamy, bo być może będzie potrzebny do ponownego zakwaszenia kapusty, jeśli okaże się, że w trakcie gotowania straciła swoją kwaśność), płuczemy( jeśli jest zbyt kwaśna), odciskamy i kroimy. Zalewamy małą ilością wrzącej wody, gotujemy ok. godziny ze śliwkami.

Kapustę białą szatkujemy, zalewamy wrzątkiem, dodajemy grzyby wraz z wodą, gotujemy 30 minut.


Mieso myjemy, osuszamy papierowym ręcznikiem i obsmażamy w kawałku wszystkich stron na tłuszczu. Mięso i pokroiony boczek dokładamy do kwaszonej kapusty i dusimy do miekkości. Cebule obieramy i kroimy w kosteczkę, podsmażamy na tłuszczu, aż będzie szklista. Dodajemy do kiszonej kapusty. Miekkie mięso wyjmujemy z kapusty i kroimy w kostkę. Kiełbasę kroimy w półplasterki.


W jednym garnku mieszamy oba gatunki kapusty, mięso, boczek i kiełbasę. Doprawiamy solą i pieprzem, dodajemy liście laurowe, ziele angielskie i jagody jałowca. Dusimy około godziny.

Bigos najlepszy będzie na następny dzień, kiedy smaki dokładnie się wymieszają.

Smacznego.


piątek, 26 grudnia 2014

Recenzja patelni Positano Granitium firmy Ballarini


Dzięki uprzejmości firmy Ballarini już drugi raz miałam okazję testować produkty tej włoskiej firmy. Nie chciałabym, aby ktoś zarzucił mi zbytnie słodzenie, ale ja naprawdę nie mogę dopatrzeć się w niej żadnych minusów. Zresztą, solidny produkt sam się najlepiej obroni.
Patelnia Granitowa Positano przyciąga uwagę elegancką linią i niebanalnym wyglądem, solidnym wykonaniem i  wyjątkową odpornością na czynniki mechaniczne.
  • Posiada wielowarstwową powłokę granitową, uważaną obecnie za jedną z najbardziej wytrzymałych i dlatego patelnia przeznaczona jest do baardzo intensywnego użytkowania
  • Posiada wielowarstwowe, wzmocnione dno, dlatego idealnie nadaje się do stosowania na kuchence indukcyjnej. Oczywiscie można ją używać we wszystkich innych rodzajach kuchni – ceramicznych, gazowych, elektrycznych czy halogenowych. Dwuwarstwowe dno zapewnia doskonałą dystrybucję ciepła, dlatego potrawy szybciej się ugotują.
  • Posiada powierzchnię non-stick, składającą się z pięciu warstw nakładanych natryskowo, z czego wierzchnie wzmacniane są cząsteczkami granitowymi, dlatego potrawy smażone bez tłuszczu nie przywierają do powierzchni
  • Posiada ergonomiczny i nienagrzewajacy się uchwyt, dlatego przy jej użytkowaniu nie trzeba wyciagać rekawów od swetra czy bluzy J

Ponadto powłoka non-stick Granitium gwarantuje, ze :  
  • patelnię będziemy używać do końca świata i jeden dzień dłużej, bo ma wyjątkowo długi okres użytkowania  
  •  ugotujemy szybko i zdrowo- żegnaj zbędny tłuszczyku!
  • nawet jak nieopatrznie posrysujemy powierzchnię nożem czy widelcem, to i tak się nic nie stanie
  • przy ręcznym myciu, nie będziemy musieli szorować, bo to, co ewentualnie się do dna przyklei, łatwo zejdzie
  • jak nie mamy ochoty zmywać ręcznie, to wystarczy włożyc ją do zmywarki i samo się wszystko umyje
  • jest bezpieczna, ponieważ nie zawiera PFOA, związków niklu ani metali ciężkich
   Przetestowałam patelnię wszechstronnie, smażąc bez tłuszczu i na tłuszczu, dusząc warzywa, oraz mięso, smażąc w głębokim tłuszczu i przypiekając pyszne grzanki. Patelnia w każdej sytuacji spisała się na medal.  
    Byłam zaskoczona, że nic nie przywiera do dna smażąc omlet (click) i „chudy” indyczy hamburger. 



    Duszone warzywa przygotowałam w mgnieniu oka, przy czym pozostały odpowiednio chrupkie.  

    Bitki schabowe na mleku udały się jak poezja. A olej po głębokim smażeniu warzyw nie zostawił znienawidzonej, tłustej obwódki. Zapewniam, że po wszystkich kulinarnych wariacjach umycie patelni nie stanowiło żadnego problemu.
   Polecam, sami przekonajcie się jak to jest, wlać naleśnikowe ciasto na rozgrzaną, suchą patelnię (choć rozum podpowiada- dodaj tłuszcz) i czekać, przypali się czy nie. Satysfakcja-bezcenna J

   Jeśli recenzją choć trochę wzbudziłam Wasze zainteresowanie produktami Ballarini, to serdecznie zapraszam do sklepu. Na pewno znajdziecie coś dla siebie. Produkty nie należą do tanich, ale Ballarini to inwestycja na wiele lat.
     

DaDane techniczne
Rodzaj
Patelnia indukcyjna
Wymiary (średnica)
20 cm, 24 cm lub 28 cm
Powłoka (materiał wykonania)
Granitium non-stick
Uchwyt
Ergonomiczny, termoizolacyjny
Powłoka zapobiegająca przywieraniu potraw
Tak
Przystosowanie do kuchenek gazowanych
Tak
Przystosowanie do kuchenek elektrycznych
Tak
Przystosowanie do kuchenek ceramicznych
Tak
Przystosowanie do kuchenek halogenowych
Tak
Przystosowanie do kuchenek indukcyjnych
Tak
Przystosowanie do piekarnika
Nie
Czyszczenie przy użyciu zmywarek
Tak
Gwarancja
5 lat
Kraj produkcji
Włochy

środa, 17 grudnia 2014

Świąteczny piernik z marcepanem



Aż sama się dziwię, że na blogu nie ma żadnego przepisu na piernik. Czym prędzej nadrabiam zaległości i zapraszam na piernik dla zapracowanych,  szybki, bo nie musi leżakować i pyszny, bo z masą marcepanową i dżemem pomarańczowym, dzięki któremu nabiera lekko kwaskowego smaku.

Piernik jest taki jak lubię:  wilgotny, ale nie za bardzo, pulchny , slodki  i pysznie  korzenny...
Przepis trochę zmodifikowany z blogu Kwestia Smaku.



Świąteczny piernik z marcepanem

Składniki: keksówka (12x25cm)

Ciasto:
125 g masła
250 g (1 szklanka) brązowego lub białego cukru
2 łyżki miodu
2 łyżki powideł śliwkowych
4 łyżeczki przyprawy piernikowej
1 łyżeczka cynamonu
2 łyżeczki sody oczyszczonej
250 ml (1 szklanka) mleka
2 jajka
300 g mąki pszennej

Przełożenie:
kilka łyżek dżemu pomarańczowego i powideł śliwkowych
masa marcepanowa

Polewa:
ok 80 ml śmietanki kremówki 30% - 36%
100 g gorzkiej czekolady


Przygotowanie:
W szerokim, niskim garnku na małym ogniu roztapiamy masło, dodajemy cukier i mieszamy. Lekko studzimy. Dodajemy miód, powidła śliwkowe, przyprawę piernikową i cynamon. Podgrzewamy  na malutkim ogniu przez ok. 2 minu
ty, cały czas mieszając. Zdejmujemy garnek z ognia (uwaga masa będzie gorąca!), czekamy aż troszkę ostygnie. Dodajemy sodę, mleko i roztrzepane jajka. Szybko i energicznie mieszamy. Masa od sody może się lekko spienić. Mieszając, dodajemy bezpośrednio przesianą przez sitko makę. Uważamy na grudki.

Masę wlewamy do wysmarowanej tłuszczem i wysypanej mąką/bulką tartą foremki (12x25cm) i wstawiamy do nagrzanego do 170 ° piekarnika. Pieczemy przez około 45 - 50 minut, do tzw suchego patyczka. Wyjmujemy z piekarnika i studzimy.


Po całkowitym ostudzeniu piernik kroimy wzdłuż na trzy części. Marcepan zagniatamy i rozwałkowujemy na wielkość piernika. Piernik przekładamy w następujacy sposób: placek, dżem pomarańczowwy, marcepan, dżem pomarańczowy, drugi placek, powidła i trzeci placek.
Części piernika układamy jedna na drugiej. Na koniec lekko przyciskamy. Przełożony piernik polawamy polewą: w rondelku zagotowujemy śmietankę, odstawiamy, dodajemy połamaną czekoladę i mieszamy aż całkowicie się rozpuści. Polewę studzimy i polewamy nią ciasto. 


Niestety nie wiem ile czasu taki piernik może leżeć,  ten zniknął w dwa dni. 



Piernik świąteczny, piernik staropolski na święta Korzenne przysmaki Wigilia 2014

piątek, 12 grudnia 2014

Akcja „Zagraniczne słodkości Bożonarodzeniowe”




Niebawem tak wyczekiwane Boże Narodzenie. Z myślą o najpiękniejszych dniach w roku zapraszam na akcję na Durszlaku „Zagraniczne słodkości Bożonarodzeniowe”. Nie miejcie mi za złe, że nie opiewam polskich pierników, makowców czy kutii. Nie, że ich nie lubię; ba, są pyszne! Ale tym razem chciałabym zainspirować Was do przygotowania czegoś „międzynarodowego”.  

Sami przyznacie, że jest w czym wybierać. Czekam na Wasze wersje angielskiego Christmas cake, puddingu i  mince pie,  hinduskiego Allahabadi, brazylijskich cocadas, filipinskiej Bibingki, niemieckiego Stollen, francuskiego Bûche de Noël, islandzkiej  Jólakaka,  greckiego Christopsomo, czy włoskiej drożdżowej babki Panettone.

A może z Waszym ciastem związana jest jakaś szczególna historia, albo zabawna sytuacja? Na nie również czekam.
Mam nadzieję, że akcja pomoże nam poznać świąteczne specjały z różnych stron światata oraz, że zbierzemy pokaźny spis wybornych ciasteczek, znakomitych ciast, strucli czy puddingow.  

Akcja trwa od 11 grudnia do 5 stycznia 2015.


Zapraszam serdecznie.

Kod należy skopiować i wstawić na swoją stronę.
<a href="http://durszlak.pl/akcje-kulinarne/swiateczne-slodkosci-z-calego-swiata"><img src="http://durszlak.pl/system/banners/00/00/00/11/05embed_CQyw3PhGvcsedqU6g2oqyayHjqrojgzz.jpg" alt="Zagraniczne słodkości Bożonarodzeniowe"></a>
Zagraniczne słodkości Bożonarodzeniowe