Sernik prawie krakowski


Wiem, wiem, sernik krakowski bez kratki, to nie krakowski! Powiedzmy, że mój jest… prawie krakowski; a kratki nie posiada, z tej prostej przyczyny, iż masy serowej zrobiło mi się tak dużo, że obawiając się kataklizmu w postaci “ucieknięcia” sernika w trakcie pieczenia, zrezygnowałam z jej ułożenia….

Ku mojemu zdziwieniu, żadne trzęsienie ziemi nie nawiedziło mojego piekarnika, a serniczek piekł się równo: troszkę urósł, aby po upieczeniu równie ładnie opaść.

Nie wiem czy dobrze zrobiłam, ale aby uniknąć różnorakich pęknięć, na spód piekarnika  wstawiłam brytfankę wypełnioną w ¾ wrzącą wodą.  Dzięki tworzacej się parze wodnej sernik piekł się w jednakowym stopniu w każdym miejscu.

Jeśli lubicie tradycyjne serniki to ten, z przepisu Liski z White Plate,  mogę Wam z czystym sumieniem polecić. Jedyną zmianą, której dokonałam było zastąpienie dwóch łyżek mąki ziemniaczanej kaszą manną( u mnie semolina) i dodanie suszonej, sproszkowanej skórki pomarańczowej oraz szczypty kardamonu.

Serniczek smiało mogę uznać za mój kulinarny sukces, ponieważ nawet moje dziatki, które z reguły nie przepadają za mumusinymi ciastami, skusiły się na całe dwa kawałki, zamawiając je na następny tydzień.


Sernik prawie krakowski

Składniki na blaszkę 23x33 cm

Ciasto:
250 g mąki
1 jajko
150 g masła
100 g cukru pudru

Masa serowa:
1 kg białego twarogu trzykrotnie zmielonego lub gotowy twaróg wiaderkowy( u mnie marki President)
5 jajek - osobno białka i żółtka
230 g cukru pudru
2 łyżki mąki ziemniaczanej
2 lyzki kaszy manny( u mnie semolina)
cukier waniliowy
100 ml śmietany kremówki
100 g masła
70 g rodzynek
szczypta suszonej , sproszkowanej skórki pomarańczowej i kardamonu

Ciasto:
Wszystkie składniki na kruchy spód wyrobiamy, zawijamy w folię, chłodzimy w lodówce przez 40 min.

W tym czasie przygotowujemy  masę serową: Rodzynki zalewamy ciepłą wodą i moczymy przez 10 minut.  Masło ucieramy mikserem, dodajemy kolejno żółtka. Następnie dodajemy powoli cukier puder, wanilię, śmietanę wymieszaną z mąką ziemniaczaną i kaszą manną i ser. Białka ubijamy na sztywną pianę i bardzo delikatnie łączymy z masą serową. Odciskamy rodzynki z wody, lekko osuszamy papierowym recznikiem i obtaczamy w mące, delikatnie dodajemy do masy serowej.

Ciasto wyjmujemy  z lodówki. Po wyjęciu ciasta, wałkujemy je na cieniutki placek ( między dwoma arkuszami papieru) i wykleiamy nim dno wysmarowanej masłem i posypanej tartą bułką (lub wyłożonej papierem do pieczenia) formy. Ciasto w formie nakłuwamy widelcem i wkładamy z powrotem do lodówki na ok. 15 minut.
Nagrzewamy piekarnik do 200°C , wkładamy ciasto, obniżamy temp. do 180°C i pieczemy przez 15 minut.


Wyjmujemy formę z piekarnika, wylewamy na podpieczony spód masę serową. Wstawiamy ciasto do piekarnika i pieczemy godzinę w temp 170°C. Można na spód piekarnika wstawić brytfankę z wrzącą wodą. Po upieczeniu wyłączamy piekarnik, uchylamy drzwiczki i pozwalamy wystygnąć sernikowi w piekarniku. Po ostudzeniu możemy polukrować. Przechowujemy w lodówce.



Komentarze