poniedziałek, 12 listopada 2012

Mille feuille czyli Napoleonka



Jeszcze wczoraj byłam święcie przekonana, że napoleonka to nasze rodzime ciasto, a okazało się, że to francuski smakołyk (chociaż niektóre źródła podają Neapol, jako miejsce jego pochodzenia). Oryginalne francuskie mille-feuille składa się z trzech warstw ciasta francuskiego, przełożonych kremem patisserie, bitą śmietaną lub dżemem, a na wierzchu obowiązkowo lukrowa polewa. 

Dziś zapraszam na napoleonkę mojej Mamy( w wersji z Wielkopolski), ciasto półfrancuskie z pysznym kremem budyniowym, od zawsze w naszym domu. Ciasto jest wyjątkowo listkowe, bardzo lekkie i mało sycące, jeden kawałek “ciągnie” drugi.

p.s wybaczcie, ale nie będę wchodziła w szczegóły pomiędzy napoleonką a kremówką… 


Napoleonka
Składniki na ciasto:

• 2 czubate szklanki mąki pszennej
• 300 g margaryny
• 2 łyżki słodkiej śmietany
• 1 żółtko
• 2 łyżki octu

Składniki na krem budyniowy:

• 1 lt mleka
• 1 szklanka cukru
• 1 cukier wanilinowy
• 2 żółtka
• 1 szklanka mąki krupczatki

Z mąki, margaryny, śmietany, żółtka i octu zagnieść ciasto. Włożyć do lodówki na parę godzin (ja do zamrażarki na 1 h); podzielić na 2 części.

Po tym czasie ciasto cieńko rozwałkować, posługując się dwoma arkuszami papieru do pieczenia, przełożyć wraz z papierem na blaszkę( 35x23 cm) i piec w temperaturze 200-220ºC przez około 20 - 25 minut. Uważać, bo może się przypalić, w razie potrzeby przykryć papierem. W ten sposob upiec dwa płaty.

Krem budyniowy:
Zagotować 0.6 lt mleka z cukrami. Do pozostałego mleka dodać mąkę krupczatkę i żółtka, dobrze wymieszać (można użyć miksera aby składniki się lepiej połączyły). Tak zmiksowaną mieszankę wlać do wrzącego mleka, energicznie mieszając, gotować około 5 min, by otrzymać bardzo gęsty budyń. Gorący budyń przestudzić, wylać na jeden płat ciasta i przykryć drugim. Płaty ciasta przenosić bardzo ostrożnie, ponieważ są bardzo kruche. Przed podaniem posypać cukrem pudrem.

Napoleonka jest najsmaczniejsza po paru godzinach.
polecam :)




3 komentarze:

  1. Bardzo lubię napoleonki, tylko idę na łatwiznę i kupuje w cukierni.

    OdpowiedzUsuń
  2. Pyszne ciasto, jak ja dawno nie jadłam napoleonki...

    OdpowiedzUsuń