A mnie jest szkoda lata….




Eh, szkoda, że lato już się kończy))
żeby poprawić sobie nastrój zamieszczam parę migawek z tegorocznych wakacji. Tym razem odpoczynek zdecydowanie bardziej aktywny, a dla moich pociech bardzo edukacyjny. 

Hitem tegorocznego lata były etniczne warkoczyki, wykonane przez “profesjonalne plażowe zaplaciarki”… 



Były lekcje historii w skansenie, oraz przypomnienie zapomnianych zawodów… 

Chałupa Boryny i dom Bogumiła 










Wiatrak na cztery ręce 

Koronki robić może każdy… 



Wśród zawodów wygrały tkactwo i hafciarstwo. 






Były ruiny zamku i etnograficzne muzeum





I podglądanie natury 



Kazimierzowskie klimaty, też były








Skromne, ale bardzo ciekawe muzeum w Sanktuarium: Czartoryscy w Kazimierzu i stare, prostokątne formy na opłatek, ten okrągły przyrzad służył do wykrawania opłatkowych kształtów. 




A na Starym Mieście w Warszawie, ciak kreci się najnowszy film pana Machulskiego) 






I stolica))






Lato, czekamy na ciebie za rok)) 

Komentarze

  1. Swietne zdjecia ! A gdzie byl ten skansen? Dziewczynki wygladaja slodko w tych plecionych warkoczykach :) Pozdrawiam !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziekuje serdecznie) skansen miesci sie w Muzeum wsi radomskiej. Pierwszy raz i ja tam bylam, a szkoda, bo to bardzo ciekawe miejsce.

      A chec posiadania warkoczykow, przezwyciezyla bol ich zaplatania) he he jedynym minusem byl fakt, ze "Panie" do zaplatania uzywaly znanego tylko sobie tlustawego smarowidla, ktore nie chcialo wcale sie zmyc. trzeba bylo poczekac az wywietrzeje))

      Usuń
  2. Piekne wakacje mialas Kasiu! I mnie jest szkoda lata... :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Malgosiu!! dziekuje))) wakacje, choc troszke inne, byly bardzo udane. Polska kultura i tradycje bardzo przypadly do gustu moim corciom)) zdecydowanie do powtorki, juz za rok!

      Usuń

Publikowanie komentarza