wtorek, 16 lipca 2013

Cherry pie


Ciekawe co Amerykanie mięli na myśli nazywając tę tartę Cherry pie: tartę z czereśniami czy z wiśniami?  Czyżby posiadali “tylko” jedno słowo na nazwanie obu owoców? A może cherries to czereśnie, a sour cherries to wiśnie? Jak zwał tak zwał, a ja zapraszam na obłędną tartę z czereśniami.

Tarta wyszła pyszna: bardzo aromatyczna i mocno owocowa, z cudownie gęstym nadzieniem, o lekko cynamonowym smaku. W oryginale dodaje się jeszcze aromat migdałowy, ja posypałam spód mączką migdałową zmieszaną z brązowym cukrem, co dało baardzo ciekawy efekt. Natomiast ciasto, być może przez dodanie lodowatej wody wyszło nieziemsko kruche, wprost rozpływajace się w ustach.

Na koniec powiem jeszcze: jedzcie czereśnie zawsze i wszędzie, ponieważ są naprawdę zdrowe. Zawierają mnóstwo potasu (275mg%), sopro witamin C,A,B, a przede wszystkim mają właściwości antytoksyczne i odtruwające, czym cudnie służą naszej cerze i urodzie)


Cherry pie

Składniki na kruchy spód:

250 g mąki pszennej
150 g krupczatki
120g cukru pudru
200 g zimnej margaryny/masła
2 żółtka
50 ml lodowatej wody
wanilia/wanilina

Składniki na nadzienie:

100 g mączki migdałowej
50 g brązowego cukru

800 g dorodnych czereśni
100 g cukru
35 g tapioki lub skrobi kukurydzinej( u mnie mączka ryżowa)
1 łyżka soku z cytryny( pominęłam)
ziarenka z ½ laski wanili
¾ łyżeczki cynamonu
½ łyżki likieru Kirsch(pominęłam)
25 g masła (zapomniałam)



Wszystkie składniki na kruchy spód wyrobiamy, zawijamy w folię, schładzamy w lodówce przez 1h.

W międzyczasie przygotowujemy nadzienie: w miseczce mieszamy mączkę ryżową, 100 g cukru, wanilię i cynamon. Czereśnie myjemy i pozbawiamy pestek. Wydrążone czereśnie przekładamy do dużej salaterki, posypujemy je przygotowaną mieszanką i odstawiamy na 20 minut. W innym naczyniu  mieszamy mączkę migdałową z brązowym cukrem.

Ciasto dzielimy na dwie części: 2/3 i 1/3. Dwie trzecie ciasta cieńko rozwałkowujemy i wykładamy nim formę (23cm), przy czym podnosimy nieco brzegi. Na spód ciasta sypiemy nadzienie migdałowe, lekko ugniatamy, a następnie na nie kładziemy czereśnie wraz z sokiem, który ewentualnie puściły i masło pokrojone w piórka( ja zapomniałam, ale i tak wyszło pyszne).  Czereśnie przykrywamy plackiem zrobionym z pozostałego ciasta i dobrze zlepiamy.
Całość wstawiamy do gorącego piekarnika, u mnie 200°C na 40 min, po 25 min obniżamy temp. do 180°C.

Po upieczeniu i wystudzeniu, tartę posypujemy cukrem pudrem.
Tarta jest najlepsza lekko ciepła, kiedy sok z czeresni wymieszany z mączką i cynamonem cudnie wypływa ze środka i łączy sie w pyszną całość  z kremem waniliowym  lub gałką lodów waniliowych.
Smacznego!




Przepis z netu, pod hasłem: Cherry pie

6 komentarzy:

  1. Podejrzewam, że w USA nie znają czereśni, chociaż mogę się mylić. :) A wtedy pozostają im tylko wiśnie i nie ma problemu z nazewnictwem. ;)) Ciacho wygląda super.

    Pozdrawiam, A.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Inspirowane Smakiem, co do istnienia wisni/czeresni to najlepiej sprawdze u zrodel) zapytam Kumpeli z 20tnim stazem w Hameryce, bedzie wiedziala)a ciacho polecam bardzo!

      Usuń
  2. Hai pienamente ragione Angela, le ciliegie fanno bene non solo alla salute (per via delle loro vitamine..)ma hanno un sapore unico, danno un senso di gioia e unicità..! Peccato che non esistono tutto l'anno, sarebbe fantastico non credi?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Vica, non so da Voi, ma qui al Nord ci sono duroni, succosi e pieni di "polpa". ricordo che mio Nonno aveva ciliegie bianche, più dolci mi sembra)

      Usuń
  3. pysznie się prezentuje ciacho:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Justyna, dziekuje i zapraszam do upieczenia)

      Usuń