Pokazywanie postów oznaczonych etykietą light. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą light. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 22 kwietnia 2014

Czerwona surówka z buraków, kapusty i radicchio


Terapia kolorami, to to, czego po długiej zimie trzeba nam najbardziej! Pewnie zgodzicie się ze mną , że czerwony to trafny wobór)  Patrząc na tak kolorową surówkę, od razu rozbudzimy jeszcze  drzemiące receptory, a jedząc ją z pewnością pobudzimy cały organizm.  Do tej gry kolorów, wybrałam gorzkawą czerwoną cykorię (radicchio), która smakuje wyśmienicie ze słodkim burakiem i pikantną czerwoną kapustą. Radicchio posiada przede wszystkim właściwości oczyszczające, jej włókna zawierają intybinę, gorzką substancję, która doskonale wspomaga proces trawienia i prawidłowe funkcjonowanie jelit.  Zawiera dużo wapnia, fosforu, potasu oraz witaminy A, B1 i B2.
Danie świetnie nadaje się na surówkę lub przystawkę.  Jak dla mnie idealne na wiosenny lub poświąteczny detoks.
Pomysł zaczerpnęłam z książki “La cucina del buon gusto”.


Czerwona surówka z buraków, kapusty i radicchio

Składniki na 2 osoby (składniki podane są na “oko”, ilość zależy od tego jak bardzo     jesteśmy głodni i jak bardzo lubimy proponowane warzywa)
2 duże ugotowane buraki (można użyc tych już ugotowanych i zapakowanych w folię)
½ główki czerwonej cykorii (radicchio di Chioggia)
½ główki czerwonej kapusty
½ główki innej czerwonej cykorii-opcjonalnie (u mnie radicchio tardivo –późne z Treviso)

sos:
sól/pieprz
ocet balsamiczny
olej
¼ łyżeczki musztardy(opcjonalnie)


Surowe buraki myjemy, gotujemy w łupinkach i kroimy na cienkie paseczki. Te już ugotowane, tylko kroimy.
Sałaty kroimy na cienkie paski, szybko płuczemy w zimnej wodzie i odsączamy w wirówce. Z kapusty zdejmujemy wierzchnie liście i kroimy w paseczki.
Sałaty fantazyjnie układamy na talerzach.
Przygotowujemy sos vinaigrette: do słoiczka wlewamy ocet balsamiczny, olej, dodajemy musztardę i przyprawy. Słoiczek zakręcamy, energicznie wstrząsamy, aby składniki dobrze się wymieszały. Sosem skrapiamy surówkę i zajadamy. 


czwartek, 3 kwietnia 2014

Słodko-kwaśna brukselka



Gorzkawy smak brukselki wielu może zniechęcić do tego zdrowego warzywa. A szkoda, bo to samo zdrowie.

Aby zachować całe jej bogactwo, najlepiej oczywiście byłoby zjadać ją na surowo, poszatkowaną cieniutko i dodaną do innych warzyw. Na ogół jednak brukselkę jadamy  już po ugotowaniu, z dodatkiem przyrumienionej bułki tartej i masła. Może warto skusić się na nową wersję brukselki, np z parmezanem w piórka, podsmażonym boczkiem czy orzechami. Można ją również upiec w piekarniu, będzie wtedy bardziej chrupiąca i aromatyczna.

A co powiecie na kwaśno-słodka brukselkę? Taką z dodatkiem rodzynek , soczystej pomarańczy i prażonych orzeszków pinii? Zapewniam, że smakuje wybornie.


Słodko-kwaśna brukselka

Składniki na 4 osoby:
600 g brukselki ( u nie możonka z Hortexu, gotowa do obróbki)
30 g rodzynek
sok i skórka z otartej pomarańczy (bio)
50 g masła
30g orzeszków pinii
ocet balsamiczny
sól/pieprz


Rodzynki moczyny przez 10 minut w ciepłej wodzie, odsączamy. Mrożoną brukselkę wrzucamy do wrzącej osolonej wody i gotujemy bez przykrycia na średnio-twardo, przez 15 minut. Natomiast swieżą brukselkę obieramy z wierzchnich listków, płuczemy w zimnej wodzie i postepujemy jak wyżej. 

Ugotowaną brukselkę odcedzamy, szybko przelewamy zimną wodą i dobrze odcedzamy. Na rozgrzanej teflonowej patelni prażymy orzeszki pinii, przekładamy na talerzyk. Na tej samej patelni rozpuszczamy masło, kiedy zacznie się lekko pienić dodajemy brukselkę, odciśnięte rodzynki,  prażone orzeszki i otartą skórkę z pomarańczy.  Całość mieszamy i podsmażamy przez ok 4 minuty. Doprawiamy solą i pieprzem. Skrapiamy sokiem z pomarańczy i nitką octu balsamicznego. Podajemy jako dodatek do mięs i serów.


poniedziałek, 10 lutego 2014

Czarny ryż Venere z łososiem i słodkim groszkiem


W kuchni lubię eksperymentować. Gdy zobaczyłam konkurs u Majany, wiedziałam, że postaram się przygotować coś specjalnego. Wybór padł na danie z czarnym ryżem(*) i łososiem, aromatyzowane cebulowo-jabłkowym smalczykiem Smakowita Pajda.

Zakupiłam opakowanie czarnego ryżu, a potem obserwując małe, czarne ziarenka dumałam z czym go połączyć. Wydaje mi się, że jednym z lepszych połączeń jest ryż z rybą. Wybrałam łososia, który również podpasował mi kolorystycznie.

Zapraszam na proste, ale bardzo smaczne danie, które zarówno eksponuje orzechowo-chlebowy smak ryżu, świeżość łososia, delikatność słodkiego groszku jak i aromatczny posmak Smakowitej Pajdy. Smakowita Pajda zaskoczyła mnie wspaniałym aromatem, doskonale współgrającym z całym daniem i niesamowicie chrupiącą cebulką.


  

Czarny ryż Venere z łososiem i słodkim groszkiem

Składniki na 2 porcje:
250g czarnego ryżu (u mnie Venere Gallo).
2 dzwonki świeżego łososia
300 g słodkiego zielonego groszku( u mnie mrożony)
3 łyżki smalczyku roślinnego Smakowita Pajda z cebulką i jabłkiem
Sól, pieprz, natka pietruszki, ew. warzywko

Wykonanie:
Gotujemy ryz w dużej ilości lekko osolonej wody. Czarny ryz będzie gotowy po około 30 minutach.
W tak zwanym między czasie, przygotowujemy dzwonki łososia: myjemy pod bierzacą wodą, osuszamy na papierowym ręczniku, lekko soloimy i pieprzymy.  Na patelni rozpuszczamy 3 łyżki smalczyku roślinnego Smakowita Pajda. Smażymy łososia z obu stron.  Usmażonego łososia dzielimy na małe kawałeczki, usuwając ewentualne ości. W małej ilości wody z dodatkiem warzywka, gotujemy do miekkości mrożony groszek. Odcedzamy.

Odcedzamy ugotowany ryż,  aromatyzujemy go na patelni, na której wcześniej smażyliśmy łososia.

Przy pomocy okrągłej foremki na risotto, formujemy coś na kształt małego tortu. Na dno kładziemy czarny ryż, następnie kawałeczki łososia i zielony groszek. Dekorujemy pietruszką.  


Przepis bierze udział w konkursie “Smakowita Pajda to kulinarna frajda!", którego sponsorem są ZT Kruszwica S.A. producent smalczyku roślinnego Smakowita Pajda.





(*) Czarny ryż jest ryżem nieoczyszczonym,  pokrytym cienką czarną okrywą, która otacza białe ziarno. W czasie gotowania zmienia kolor na ciemnofioletowy i pachnie jak wyjęty z pieca chleb. Jest to ryż szczególnie bogaty w witaminy z grupy B, składniki mineralne oraz aminokwasy.
Czarny ryż pochodzi z Chin. Uprawiany jest również w innych częściach Azji Południowo-Wschodniej: Tajlndii i Indonezji, jak również w Europie we Włoszech.

Czarny ryż znany jest także jako “ryż zabroniony”.  Ze względu na wysokie właściwości odżywcze i afrodyzjakalne w starożytnych Chinach mógł być spożywany jedynie przez Cesarza. 

niedziela, 12 stycznia 2014

Smoothie z ananasa, kiwi i mięty


Smoothie z ananasa, kiwi i mięty

Pyszny smak tropików w szybkim i prostym smoothie.

Skadniki na 1 porcję:
1 miękkie kiwi        
1 szklanka pokrojonego w kostkę ananasa ( u mnie z puszki bez dodatku ckuru)
5-6 listków mięty
½ szklanki mleczka kokosowego
50 ml soku z aloesu Oleofarm



Kiwi myjemy, obieramy ze skórki i kroimy na mniejsze części. Świeży ananas obieramy i również kroimy w kostkę. Jeśli używamy ananasa z puszki, wystarczy go odsączyć i pokroić. Listki mięty płuczemy z zimnej wodzie i osuszamy papierowym ręcznikiem. Owoce wraz z miętą wrzucamy do blendera i rozdrabniamy, dodajemy mleczko kokosowe, sok z aloesu i dokładnie miksujemy. Smoothie  jest bardzo aromatyczny, a przy tym bardzo zdrowy. Prawdziwa witaminowa bomba!



Smootie z kaki, na smutki i stres


Na zimowy wieczór proponuję smoothie z kaki, zwanego również pokarmem bogów. Dla mnie owoc ten najlepiej smakuje jako deser, na surowo z odrobiną ubitej śmietany (dla przełamania słodyczy), gdy jest odpowiednio dojrzały: słodki, miękki i pysznie “galaretowaty”)


Owoce kaki są dość słodkie, a przez to kaloryczne. Poza słodyczą posiadają również duże wartości odżywcze: są bogate w witaminę A i C, błonnik, wapń, a także potas. Mają ponadto działanie przeciwutleniające i energetyzujące, to ostatnie szczególnie ważne w przypadku przemęczenia, zapracowania, stresu czy dużego wysiłku fizycznego. Przy tylu dobrodziejstwach, aż grzechem byłoby nie włączyć go naszej diety w okresie zimy.



Kaki doskonale nadaje się na wszelkiego rodzaju koktajle, jego galaretowata struktura, po rozdrobnieniu blenderem, nadaje smoothie absolutną aksamitność i zarazem odpowiednią konsystencję.
Zapraszam na energetyzujący smoothie z kaki, wanilii i soku z noni.

Smootie z kaki, na smutki i stres

Składniki na 1 porcję:
1 dojrzały owoc kaki
¼ laski wanilii( same ziarenka)
2 łyżki gęstego mleczka kokosowego
1 szklanka mleczka migdałowego ( u mnie normalne)
⅛ łyżeczki cynamonu/domowej przyprawy piernikowej
50 ml soku z noni Oleofarm
parę kostek lodu

Owoc kaki myjemy, przecinamy na pół i obieramy ze skórki. W przypadku odpowiednio dojrzałego owocu, wystarczy tylko odpowiednio pociągnąć za ogonek, a skórka sama się zsunie, odsłaniając słodki miąższ.  Owoc kaki  wraz z ziarenkami wanilii wrzucamy do blendera i rozdrabniamy, dodajemy mleczko kokosowe, migdałowe, sok z noni i miksujemy do połączenia się składników.


Smoothie wlewamy do szklanki i dodajemy kostki lodu( jeśli lubimy) i energetyzujemy się)




Cytrusowe smoothie z awokado


Sama buzia się śmieje, jak widzę te kolorowe “ingrediencje” do cytrusowego smoothie. Od razu przypomina mi się lato, plaża i słońce!
Zimo, my już ci dziękujemy!!!!


Cytrusowe smoothie z awokado

Składniki na 1-2 porcje:

1/2 dojrzałego awokado
1 mrożony banan(obrany i zamrożony)
1/4 szklanki jogurtu (u mnie grecki)
sok z ½ cytryny
sok z ½ pomarańczy
1/2 łyżeczki syropu z agawy/miodu/cukru brązowego
1/2 szklanki mleka migdałowego
50 ml soku z owoców goji Oleofarm
1/4 szklanki wody

Wyciskamy sok z pomarańczy i cytryny, filtrujemy przez sitko w celu wyelimoowania pestek. Awokado myjemy, kroimy na na pół,  usuwamy pestkę i łyżeczką wybieramy miąższ.   Miąższ z awokado, mrożony banan, jogurt, sok z cytrusow i owoców goji, oraz mleko wrzucamy do kielicha blendara i dokładnie miksujemy.   

Jeśli zachodzi taka potrzeba i smoothie wydaje się troszkę za gęste, możemy dolać trochę wody do uzyskania odpowiedniej konsystencji. Na koniec słodzimy do smaku i jeszcze raz dokładnie miksujemy.



sobota, 4 stycznia 2014

Włoska potrawka z soczewicy na Nowy Rok


Jeśli czytaliście mój poprzedni post, to z pewnością już wiecie, że soczewica uważana jest za symbol szczęścia i bogactwa, dlatego jada się ją we Włoszech w noc sylwestrową.
Okrągłe ziarenka soczewicy przypominają monety, dlatego dania z jej wykorzystaniem mają zapewnić dobrobyt w nadchodzącym roku.
Co rok staram się przygotować soczewicę troszkę inaczej;  tym razem dodałam liście laurowe, ziele angielskie i koncentrat pomidorowy.

Włoska potrawka z soczewicy na Nowy Rok

Składniki na 6 porcji:
250 g zielonej soczewicy
2 średnie marchewki
½ cebuli
1 gałązka selera
½ szklanki białego wina
2 łyżki oliwy
1 łyżeczka warzywka
2 listki laurowe
3 ziarenka ziela angielskiego
1 łyżka przecieru pomidorowego
woda

Przygotowanie:
Soczewicę pluczemy kilkakrotnie w zimnej wodzie. W ostatniej wodzie zostawiamy do napęcznienia na 10 minut. Do garnka wlewamy oliwę i podsmażamy pokrojoną w kosteczkę cebulę. Gdy cebula się zeszkli dodajemy pokrojoną w kostkę marchewkę i seler, chwilę smażymy. Dodajemy odcedzoną soczewicę, wino, warzywko i zioła. Zalewamy zimną wodą, tak aby lekko przykryła soczewicę.  Doprowadzamy do zagotowania, zmniejszamy ogień  i gotujemy przez 20 minut. W połowie gotowania  dodajemy przecier pomidorowy.  

W razie potrzeby uzupełniamy wyparowany płyn. Czas gotowania zależy od rodzaju soczewicy i czasu jej  moczenia. Ja nie przepadam za rozgotowanymi ziarenkami soczewicy, więc gotuję ją al dente około 25 minut.

Potrawkę z soczewicy podajemy na gorąco, z cotechino lub zampone (wieprzowa      kiełbasa) i z puree ziemniaczanym.



*Tak przygotowaną soczewicę można przechowywać przez 2/3 dni w szczelnie zamkniętym pojemniku, w lodówce. Można również zamrozić potrawkę.


** Soczewica jest bardzo bogata w białko i węglowodany. Jest doskonałym zródłem energii , ma bardzo niski indeks glikemiczny, ponadto zawiera mało tłuszczu (ok. 2-4%), dlatego z powodzeniem może być stosowana podczas diet. Wśród dobroczynnych składników, które zawiera znajdziemy m.in.: kwas foliowy, skrobię, wapń, fosfor oraz żelazo, witaminy z grupy B i błonnik


poniedziałek, 1 kwietnia 2013

Jajka w sercach karczochów



Zapraszam na lekką i bardzo zdrową przystawkę z jajek na miekko w sercach karczochów. Danie w sam raz na wielkanocne poniedzialkowe śniadanie. Karczochy pełne witamin i mikroelementów,  jajka zródło białka i wapnia, a wszystko podane na pieżynce z drobnej sałatki z żurawiną i pestkami dyni.

Najbardziej pracochłonna jest obróbka karczocha. Przed przystąpieniem do pracy przygotowujemy miseczkę z wodą z sokiem z cytryny, w której umieścimy obrane karczochy( cytryna zapobiega ich ciemnieniu). Pamiętamy, że karczochy obieramy w rękawiczkach, inaczej nasze dłonie przybiorą piękny brązowy kolor!



Jajka w sercach 
składniki na 2 osoby:
-      2 świeże karczochy

-      2 jajka
-       drobna sałata
-      suszona żurawina
-      pestki dyni
-      jarzynka
-      oliwa z oliwek lub ocet balsamiczny


Obrobkę świeżych karczochów zaczynamy od przycięcia łodygi i odcięcia zgrubiałych zewnętrznych liści. Gdy naszym oczom ukażą się białe u podstawy liście, odcinamy kwiatostan na 1/3 wysokości. Na tym etepie powinniśmy uzyskać coś na kształt kielicha. Następine należy ostrożnie wydrążyć środek i pozbyć się puszka kwiatowego. Tak przygotowany karczoch jest gotowy do ugotowania. Karczochy można ugotować wrzucając je do wody z jarzynką, poddusić z warzywami( cebulką, marchewką i selerem naciowym), lub ugotować na parze. Ja nie miałam zbyt wiele czasu, więc ugotowałam w wodzie z jarzynką, ok. 20 min.




Ugotowane karczochy delikatnie wyjmujemy z wody. Uważamy by nie uszkodzić korony lisci. Teraz pozostaje nam tylko ugotować jajko, u mnie na pół mię0kko. Jajko wkładamy do serca karczocha,  a ten kładziemy na drobnej sałatce. Całość posypujemy suszoną żurawiną i pestkami dyni. Przystawkę można polać oliwą z oliwek lub octem balsamicznym.

smacznego))