piątek, 7 września 2012

A mnie jest szkoda lata….




Eh, szkoda, że lato już się kończy))
żeby poprawić sobie nastrój zamieszczam parę migawek z tegorocznych wakacji. Tym razem odpoczynek zdecydowanie bardziej aktywny, a dla moich pociech bardzo edukacyjny. 

Hitem tegorocznego lata były etniczne warkoczyki, wykonane przez “profesjonalne plażowe zaplaciarki”… 



Były lekcje historii w skansenie, oraz przypomnienie zapomnianych zawodów… 

Chałupa Boryny i dom Bogumiła 










Wiatrak na cztery ręce 

Koronki robić może każdy… 



Wśród zawodów wygrały tkactwo i hafciarstwo. 






Były ruiny zamku i etnograficzne muzeum





I podglądanie natury 



Kazimierzowskie klimaty, też były








Skromne, ale bardzo ciekawe muzeum w Sanktuarium: Czartoryscy w Kazimierzu i stare, prostokątne formy na opłatek, ten okrągły przyrzad służył do wykrawania opłatkowych kształtów. 




A na Starym Mieście w Warszawie, ciak kreci się najnowszy film pana Machulskiego) 






I stolica))






Lato, czekamy na ciebie za rok)) 

piątek, 3 sierpnia 2012

Nad morzem



Parę migawek z pewnej soboty spędzonej na plaży. Słonce, morze, lekki wiaterek, pełny relaks… a nie… bo co chwila mamo bo pić się chce, bo piasek parzy, bo foremka się zgubiła, bo chcemy do wody, bo to, bo tamto((( i tyle było mojego relaksu)) 


Całe szczęście, że “te niedogodności” wynagrodził nam super pyszny obiad w barze na plaży.
Rodzice wybrali frutti di mare: tata owoce morza smażone w cieście, podane z cytrynk
ą i polentą, a mama spaghetti allo scoglio( “na skale”). Dzieci “pogardziły” tymi pysznościami i wybrały frytki oraz grillowane parówki(((







Po południu dla ochłody orzeźwiająca granita, z dużą ilością kruszonego lodu i kolorowego soku. 





poniedziałek, 30 lipca 2012

Leśne wieżyczki



Minimum wysiłku, maksimum sukcesu. Tak w skrócie można zdefiniować ten leśny deser. Wystarczy tylko zaopatrzyć się w gotowe ciasto francuskie w płatach, które po upieczeniu przełożymy dowolnym kremem i udekorujemy owocami, czekoladą lub kolorową posypką.

Nie miałam zbyt wiele czasu, więc do przłożenia użyłam chyba najprostszego z kremów: ubitą śmietanę połączyłam z serkiem mascarpone i voilà. Deser ten można śmiało przygotować na pięc minut przed przyjściem gości, trzeba tylko mieć upieczone wcześniej krążki ciasta.

Polecam bardzo. Pomysł z tej strony.


Tym wpisem dołączam do durszkalowych akcji: Jagodowo nam, Owoce lasu, Szybkie ciasta.


Leśne wieżyczki

Składniki na 9 wieżyczek
2 płaty gotowego ciasta francuskiego( już rozwałkowanego)
Cukier kryształ (ile zabierze)
200 ml śmietany 36%
250 g serka mascarpone
3 łyżki cukru pudru
300 gr owoców leśnych 




Płaty ciasta francuskiego obficie posypujemy cukrem, a jego nadmiar lekko wgniatamy w ciasto. Następnie z każdego z płatów przy pomocy foremki  wykrawamy krążki. Z tego względu, że krążki ciasta po upieczeniu powinny posiadać charakterystyczne “listki” najlepiej jak ciasto ma grubość ok 3 mm. Co do foremki, to użyłam tej o średnicy 8 cm, bo ciasto w trakcie pieczenia się kurczy. Na krążki sypiemy jeszcze raz cukier i pieczemy do zbrązowienia w piekarniku w 190° przez ok 15-18 min. Uważamy aby nie spalić) studzimy.
Ja ciasto przygotowalnia wieczorem, a wieżyczki tuż przed podaniem. Krem natomiast zrobiłam troszkę wcześniej i trzymałam w lodówce.

Na krem:
ubijamy śmietanę z 3 łyżkami cukru pudru, do ubitej śmietany po trochu dodajemy serek mascarpone, delikatnie mieszamy aby składniki się połączyły.
Przy pomocy kuchennego rękawa wyciskamy krem na krążki i dekorujemy owocami. Z dwóch krążków robimy wieżyczkę, posypujemy cukrem pudrem i podajemy.

Smacznego!